przez Karolina242 » 26 kwi 2011, 16:23
Absurdy MPK w Krakowie
Chciałam podzielić się z Państwem historią, która spotkała mnie i moją koleżankę dzisiaj, w autobusie linii 164 w granicach godziny 17 na trasie Rondo Matecznego - Piaski Nowe.
Codziennie wracając z pracy jeździmy różnymi liniami (albo 164 albo tramwajami w kierunku Bieżanowa) dlatego najczęściej kupujemy bilety w automatach (większość pojazdów MPK jest teraz
w takie wyposażona), jeżeli nie ma automatu, kupujemy bilety u kierowcy. Zdaję sobie sprawę, że nie zawsze automat/kierowca mają wydać wobec czego staram się mieć
odliczoną kwotę jak najbardziej zbliżoną do sumy, którą będę miała zapłacić. Dzisiejszego dnia po wejściu do autobusu od razu udałam się do kierowcy z odliczoną kwotą 3,80zł, bilety
miały kosztować 3,75. Kierowca spojrzał na pieniądze i powiedział, że nie sprzeda biletów, że kwota musi być odliczona. Absurd, pomyślałam, i powiedziałam, że nie musi
wydawać, niech weźmie 3,80 i poproszę o bilety które chciałam zakupić. Ku mojemu jeszcze większemu zdziwieniu kierowca zaparł się, że biletów mi nie da i pieniędzy nie przyjmie.
5 groszy różnicy? Rozumiem, gdybym to ja chciała być dłużna, ale przecież chcę uczciwie zapłacić za przejazd, a kierowca MPK nie chce mi sprzedać biletu! Raczej byłam tą sytuacją rozbawiona
i lekko zirytowana. Oczywiście dwa przystanki dalej wsiadło dwóch panów kontrolerów. Nie pomogły tłumaczenia, że chciałyśmy zapłacić za bilety, nie pomogło wstawienie się za nami kilku osób
w autobusie mówiących, że byli świadkami całej sytuacji i że to kierowca nie chciał nam sprzedać biletu. Dziękuję serdecznie wszystkim w autobusie, którzy poparli nas w absurdalnej sytuacji,
dziękuję Panom Kontrolerom, że potwierdzili że sytuacja jest absurdalna i poinformowali mnie, że mogę zgłosić się do Rady Miasta z petycją żeby na następny raz
kierowca mógł przyjąć ode mnie 5 groszy więcej. Nie dziękuję kierowcy za zamiecenie sprawy pod kierownicę, bo to w końcu on nie chciał 5 groszy więcej, które teraz ma
nas kosztować 72 zł w ciągu 7 dni wpłacone na ulicy Wawrzyńca. Nie zamierzam tego tak zostawić ponieważ uczciwie chciałam zapłacić za przejazd, a spotkałam na przeszkodzie ścianę
absurdów. Skarga do MPK zostanie złożona, szkoda tylko że kolejnym absurdem jest to, że mogę ją złożyć osobiście tylko do godziny 16, czyli do godziny do której większość
ludzi normalnie pracuje...