
Dwoje radnych Platformy Obywatelskiej zawiesiło swe członkostwo w partii oraz w klubie PO w radzie miasta. Protestują przeciw postawie swego ugrupowania w sprawie budżetu Krakowa na rok 2010 oraz wskazaniu kandydata na prezydenta z pominięciem głosów członków partii.
Łukasz Osmenda i Elżbieta Sieja o swoim kroku poinformowali w oświadczeniu skierowanym do mediów. - Na razie na ten krok zdecydowaliśmy się tylko my dwoje. Zakładam, że jeszcze kilka osób pójdzie naszym śladem i wreszcie odważą się powiedzieć, co myślą o sposobie zarządzania partią w Krakowie i jej ostatnich krokaach - stwierdził Łukasz Osmenda w rozmowie z "Gazetą".
Osmenda oraz Sieja są gotowi wrócić do partii, jeśli PO zdecyduje się na prace nad budżetem Krakowa na rok 2010 (PO chce go odrzucić) oraz rozpocznie demokratyczne prace nad programem wyborczym przed kampanią do wyborów samorządowych. W oświadczeniu stwierdzają, że Stanisław Kracik nie został wybrany przez członków PO na kandydata na prezydenta (jak powinno się ich zdaniem stać), lecz wskazany przez Różę Thun, która pełni rolę szefa struktur powiatowych partii. Krytykują również samego Kracika za jego poglądy na temat zarządzania Krakowem.
"Nie zgadzamy się, by PO stała się partią cynicznych manipulacji" - napisała dwójka buntowników, którzy podejście klubu do budżetu miasta oceniają wyłącznie w kategoriach rozgrywki politycznej.
